Oleśnica, 27.09.2014, program "Tak, że o"

Kabaret Hrabi, jak zawsze dba o to, żeby nawet stali bywalcy nie znudzili się aktualnymi programami. Zauważyliście już zmiany w "Tak, że o"? Tych, którzy bacznie obserwują zachęcam do wyłapywania różnic. Tych, którzy różnić wyłapać nie będą w stanie również zapraszam - na pewno się ubawicie. Jednak, już nigdy pies ze skeczu "Kocham Cię", nie będzie biegał w Parku Koniarzy/Kolejarzy (Aśce zdarza się czasami niedosłyszeć).  

Mimo to, że program zaczął się niezwykle klasycznie, (czyli od gestów konferansjerskich), ja jestem w stanie pokazać Wam pierwszą różnicę. Widzicie ten mały statyw obok instrumentów? Przyjrzyjcie się, jest nowy. Założę się, że jeszcze gdzieś tam jest cena. 
Tutaj już nic nowego, po prostu - PIOSENKĘ ZAŚPIEWAM JA!
 Oto postawa na modlitwę. 

Skecz "Kocham Cię". Aśka coś niesamowicie przeżywa. 

Aśka nie ma butów. Bajer wiedział, ale nie chciał jej nic mówić...

 Bajer jako latynoska tancerka w zespole "The Tornadors". Seksowna?




Profesor Kamol własnie udowodnił Doktorowi Bajerowi, że Yeti istnieje naprawdę. Jednak UMIE.

"Niech mnie Pan zaprowadzi, gdzie pokój, gdzie łóżko..."


Pewnie chciałaby takiego z agresywną twarzą i bez spodni. No i ewentualnie może patrzeć lubieżnie.
 W Aśki oczach widać, że znalazła. TO TEN!
 Napaść miała dużo miejsca, ale była nieczynna.

"Do skeczu „Kobieta koń” wystarczy tylko kobieta." - Kabaret Hrabi

Panie patrzcie na mnie, a Panowie nie...!


Aśka chyba marzy, żeby chociaż trochę było ją widać.

Właśnie tak wiszą konie kopytami. 
 Przypominam, że sztuka jest niezwykle nowatorska.
 Kamol wygląda, jakby rozterkę ćwiczył od dawna :)

 Tutaj też się wydarzyło coś nowego, ale to chyba epizod. Oboje wydobyli całą swoją szerokość. 

 Tu kolejny epizod. Pani Reżyser formuje falę.

 Bajer leży jak na plaży w Puerto Rico. 


 Wygląda, jakby mu się sztuka w ogóle nie podobała.

Komornik z kompleksami.
 Ten człowiek był w stanie wybaczyć komornikowi...
...i pojednać się z ZUSem! ZUS jest szalenie zadowolony :))
Niech sobie inni nie myślą, że im się upiecze.

Tak właśnie ucieka młodość :)

A to bez związku.

BISY. Trzeba przyznać, że były całkiem nieklasyczne. Skarbem jest trafić na "Małpoluda"czy "Krowę"- niektórzy naprawdę tęsknią za CJŚem:(.

 Czerwony kapturek i jakiś przyczajony wilk.


Oto "Krowa".