Śniadanie w amfiteatrze. Jeszcze się nie zaczęło.
Jest Aśka - nie ma Aśki.
Darek i Aśka prowadzili konkurs o nagrodę publiczności.
Pan dostał w prezencie parasolkę. Jeśli był wieczorem na koncercie Hrabi - prezent trafiony na 100%.
Kamol - wyjątkowo piękny.
Program "Tak, że o". Niby klasyczny, a jednak mnóstwo nieklasycznych sytuacji.
Tomasz - zawsze piękny.
Aś w zupełnie nowej odsłonie :) Podobno najpiękniejsza w całym kabaretowym świecie.
Lopez - bezczelnie szczupły, przez co również piękny.
Gesty konferansjerskie. Ten akurat nie pasuje do Krystyny.
Kamol wykonuje piosenkę o Ełku. Aśka wymieniała baterie. Nawet śpiewa nieszczerze.
Skecz "Kocham Cię"
Jak dziewczynka - Mała Księżniczka :)
Chłopaki z zespołu Cysta. Był szał.
No i co. Że trochę ulewa była? Że jakieś oberwanie chmury? Czy ktoś narzekał?
Tomasz Majer i jego gobelin.
Lopez jakoś groźnie patrzy.
Boski.
Tango sromotnik.
I skończyło się. Już pakowałabym walizki na kolejną Mulatkę, gdyby nie fakt, że po drodze jeszcze tyle cudownych hrabiowych wydarzeń :)





























