Kabaret Hrabi, jak zawsze dba o to, żeby nawet stali bywalcy nie znudzili się aktualnymi programami. Zauważyliście już zmiany w "Tak, że o"? Tych, którzy bacznie obserwują zachęcam do wyłapywania różnic. Tych, którzy różnić wyłapać nie będą w stanie również zapraszam - na pewno się ubawicie. Jednak, już nigdy pies ze skeczu "Kocham Cię", nie będzie biegał w Parku Koniarzy/Kolejarzy (Aśce zdarza się czasami niedosłyszeć).
Mimo to, że program zaczął się niezwykle klasycznie, (czyli od gestów konferansjerskich), ja jestem w stanie pokazać Wam pierwszą różnicę. Widzicie ten mały statyw obok instrumentów? Przyjrzyjcie się, jest nowy. Założę się, że jeszcze gdzieś tam jest cena.
Tutaj już nic nowego, po prostu - PIOSENKĘ ZAŚPIEWAM JA!
Oto postawa na modlitwę.
Skecz "Kocham Cię". Aśka coś niesamowicie przeżywa.
Aśka nie ma butów. Bajer wiedział, ale nie chciał jej nic mówić...
Bajer jako latynoska tancerka w zespole "The Tornadors". Seksowna?
Profesor Kamol własnie udowodnił Doktorowi Bajerowi, że Yeti istnieje naprawdę. Jednak UMIE.
"Niech mnie Pan zaprowadzi, gdzie pokój, gdzie łóżko..."
Pewnie chciałaby takiego z agresywną twarzą i bez spodni. No i ewentualnie może patrzeć lubieżnie.
W Aśki oczach widać, że znalazła. TO TEN!
Napaść miała dużo miejsca, ale była nieczynna.
"Do skeczu „Kobieta koń” wystarczy tylko kobieta." - Kabaret Hrabi
Panie patrzcie na mnie, a Panowie nie...!
Aśka chyba marzy, żeby chociaż trochę było ją widać.
Właśnie tak wiszą konie kopytami.
Przypominam, że sztuka jest niezwykle nowatorska.
Kamol wygląda, jakby rozterkę ćwiczył od dawna :)
Tutaj też się wydarzyło coś nowego, ale to chyba epizod. Oboje wydobyli całą swoją szerokość.
Tu kolejny epizod. Pani Reżyser formuje falę.
Bajer leży jak na plaży w Puerto Rico.

Wygląda, jakby mu się sztuka w ogóle nie podobała.
Komornik z kompleksami.
Ten człowiek był w stanie wybaczyć komornikowi...
...i pojednać się z ZUSem! ZUS jest szalenie zadowolony :))
Niech sobie inni nie myślą, że im się upiecze.
Tak właśnie ucieka młodość :)
A to bez związku.
BISY. Trzeba przyznać, że były całkiem nieklasyczne. Skarbem jest trafić na "Małpoluda"czy "Krowę"- niektórzy naprawdę tęsknią za CJŚem:(.
Czerwony kapturek i jakiś przyczajony wilk.
Oto "Krowa".































.jpg)
