"Aktorem w płot" - po premierze w Zielonej Górze miał ulec skróceniu, a ja deklarowałam, że postaram się jak najszybciej zapamiętać wszystkie skecze. Są dwie dobre wiadomości: program jest skrócony nieznacznie, a ja większość już zapamiętałam. Ulega ciągłym modyfikacjom, bo przecież musi dojść do perfekcji, ale po co skracać skoro tam same perełki.
Nie będę zdradzać zbyt wiele. Uważam, że każdy z Was powinien zobaczyć na własne oczy. Póki nie doświadczycie, nie zrozumiecie świetności spektaklu. Uwierzcie, wiem jak jest. Jeśli nie wierzycie, spytajcie innych, którzy już widzieli. Tymczasem zobaczcie, jak wygląda "Aktorem w płot" moim okiem.
Marilyn Monroe w roli Marylki.
Brigitte Bardot w roli Aśki.
(Ale, żeby próbować zagrać Kołaczkowską? Się nie da.)
Make up - nawalanie pudru na twarz i głowę.
Litwo! Ojczyzno moja...
Hairstyle.
Hmmm... Jakby to ująć... No, latał mikrofon. W powietrzu...
Znów będzie ją uczył całować się po filmowemu, bo to podobno inaczej niż w życiu.
Ustala szczegóły pocałunku. Widać?
Prawie nie wygląda, jak trup.
Przechodzi do ataku.
A w rękach Aśki siatki z burakami.
A w rękach Aśki siatki z burakami.
Marylka zazdrosna, że to nie Ją całuje, a Aśka jakby w Hrabi miała za mało mord do całowania. Zachłanna.
Śpiewają. Fajnie śpiewają.
Kapcie i wiaderko Bajera mnie urzekły.
Ooo, Słonina ze willi.
Tomek podobno tak jedną kiedyś przeszukał, że w ciążę zaszła.
Potrzebuje kogoś, kto zagra z nim momenty.
Jedno z dwóch ulubionych.
Ukrywa się, ale przede mną się nie ukryje. Nawet, kiedy jestem na drugim balkonie.
(Żeby robić zdjęcia w Cieszynie, przydały mi się wszystkie lekcje WF, jakie miałam przez całe życie.)
Słonina już wie, że czyta się od lewej do prawej.
Masz balonyyy... ;)
Dmucha. Balon, jak aktor - narzeka. Dlaczego? Sprawdźcie sami.

Nie zdradzę, co mówi Wojtek, bo to trzeba usłyszeć :))

Portier zabrał mu ego. Nie chciał oddać.
Wiecie co się dzieje? Teściowa rodzi kamienie.
Współczuję przyszłemu zięciowi :))
Ma mama bóle. Taką ma bulę...
W "Tak, że o" - marchewka. Tutaj - ziemniaki. Teraz, kiedy Aśka będzie kupować ziemniaki, sprzedawczyni będzie całkiem zdezorientowana.
Bajer śpiewa. Zawsze śpiewa ładnie.
Skecz zabójczy. Chodakowska może być z siebie dumna, wreszcie stała się punktem wyjścia prawdziwego arcydzieła. Jeszcze kilka koncertów i nogi Marylki będą bardziej świadome.
Zrobiłam sobie pazury.
Rozstałam się z Michałem.
Ukojenie.
Czuję to.
Kolizja. Marylka - tornado we włosach.
Taka siostra to przecież skarb. Kochana...
Znowu się wyrywa do całowania.
Nel.

Krokiem baletowym. Casting na Stasia.
Reżyser...
Aśka sprawdza, czy Bajera fryzura ma też tył.
Próba. Jeszcze z kartkami.
A to moje drugie ulubione.
I piosenka jedna z dwóch ulubionych.
Kupują auto. Zielono - czarne. Pół dla Niej, pół dla Niego.
Rozprawa rozwodowa.
Zdjęcie po prawej, to dźwięk, który wydaje aktorka porno, gdy zdradza.
;))))

Murarze prosto z planu filmowego.
Gotują się, bo Sędzina popłynęła podczas przesłuchania. Cała Ona.
Narada, muszą uzgodnić zeznania.
Śpiewają o przyjaźni między aktorkami.
Piosenka aktorska.
Zahipnotyzowana.
Wykrzykuje słowa, których nie rozumie, bo jest w szale.
Zakrywa miejsce, w które został zraniony.
To druga piosenka, którą wielbię ponad wszystko. Ale tę chyba najbardziej!
Świnie wygrały wszystko.
Choreo.
Choreografia była o wiele bardziej rozbudowana, to tylko namiastka.
Matka. Prosto zza grobu.
Ksiądz najszczęśliwszy.
Wyrwała sobie najmłodszego i ma. Okazało się prawie, że jest Jej bratem, ale później się okazało, że jednak nie. Wiecie, skomplikowana historia miłosna.
"Aktorem w płot"
Karolka i Bożenka.















.jpg)
.jpg)
























































.jpg)